Balneokosmetyki: malinowy peeling do ciała

Jakiś czas temu kupiłam malinowy duet do ciała z Balneokosmetyki, masło i peeling. O masełku pisałam Wam już tutaj. Dziś opowiem Wam o peelingu do ciała. Co obiecuje producent? Dzięki połączeniu kryształów soli i cukru oraz kruszonych leśnych malin peeling dokładnie oczyszcza, złuszcza martwy naskórek oraz wygładza dzięki kawałkom suszonych pestek malin. Keratolityczne działanie wody siarczkowej wspomaga regenerację naskórka, nadając jej świeży wygląd i blask….

Czytaj dalej →

Styczniowy ChillBox

ChillBox styczniowy stoi pod znakiem motywacji! Nowe wyzwania, nowe postanowienia, tak wygląda początek roku z ChillBoxem! Ciekawe zawartości? No to czytamy dalej. Gli Elementi – oczyszczający żel do twarzy z minerałami wody geotermalnej – 60 zł Bogaty w składniki mineralne delikatnie oczyszcza skórę i usuwa makijaż. Działa detoksykacyjnie i kojąco. Normalizuje wydzielanie sebum i niweluje błyszczenie się skóry. Ciekawa jestem, co to za włoskie cudo w takiej cenie…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości grudnia

W grudniu zdecydowanie poszalałam z zakupami kosmetyków, głównie boxów. Jest tego naprawdę dużo. Zobaczyłam to dopiero, jak zaczęłam wyciągać wszystko do zdjęć. Czas więc na poważne ograniczenia i takie są moje plany na styczeń. Ale najpierw pokażę Wam nowości, bo z większości z nich jest bardzo zadowolona. Będzie dużo zdjęć i niewiele tekstu. ShinyBox – pisałam o nim tutaj   beGlossy – szczegóły tu   ChillBox – opisywałam tutaj…

Czytaj dalej →

Grudniowe denko

Początek miesiąca to czas na rozliczenie z poprzednim. Na pierwszy ogień projekt denko, czyli króciutkie opisy zużytych w grudniu kosmetyków. Zapraszam. 1. Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej Sylveco – bardzo przyjemna alternatywa popularnych drogeryjnych płynów. Bez alkoholu, z ekstraktem z szałwii i olejkiem eterycznym z mięty pieprzowej. Polecam szczególnie zwolennikom delikatnego odświeżania oddechu. Ja mam już kolejny. 2. Pasta do zębów BlanX Med Anty-osad – używam…

Czytaj dalej →

Grudniowy ShinyBox – gdzie ta magia?

Pisałam już niejednokrotnie, że nie subskrybuję obecnie żadnego pudełka. Grudniowy ShinyBox jednak już od początku mnie kusił. Wiadomo było bowiem, że podobnie jak w beGlossy i w nim będzie produkt z edycji limitowanej Mokosh – tym razem olejek do ciała Pomarańcza i Cynamon. Uwielbiam to połączenie zapachów. Jest idealne na święta. Dodatkowo do zakupów opłaconych w Mikołajki dołączano prezent o wartości 40 zł (losowo: miniaturę serum mesolift Lierac, bazę pod podkład…

Czytaj dalej →

Mój pierwszy beGlossy

Pudełko beGlossy istnieje już od bardzo dawna, ale jakoś do tej pory mnie nie kusiło, bo: zawiera głównie miniatury kosmetyków, są różne wersje pudełek, ma mało intuicyjną stronę internetową. Okazało się jednak, że w grudniu zawartość boxów jest zbliżona a w każdym z nich są aż 4 pełnowymiarowe produkty, w tym szampon Rain Dance Artego, który bardzo chciałam wypróbować, oraz żurawinowy eliksir do ciała Mokosh. Skorzystałam więc z kodu zniżkowego i kupiłam…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości listopada

W listopadzie promocje kusiły w niemal każdym sklepie. Na początku miesiąca zrobiłam małe zakupy przy okazji akcji rabatowej w Rossmannie. Kupiłam w końcu osławiony róż do policzków Bourjois (34 Rose d’or) i polecane cienie do powiek Maybelline Color Tattoo. Z jednego i drugiego jestem bardzo zadowolona, szczególnie do gustu przypadł mi cień o delikatnie różowym odcieniu Creme De Rose 91. Przy okazji chciałabym napisać kilka słów na temat…

Czytaj dalej →
Strona 20 z 30...10...1819202122...30...