Hydrolaty Make Me Bio – który będzie dla Ciebie najlepszy?

Marka Make Me Bio cieszy się sporą rozpoznawalnością. Ich woda różana jest już niemal kultowa. Niewiele osób jednak nadal wie, że jakiś czas temu dołączyła do niej woda lawendowa i woda z czystka, a potem woda pomarańczowa i waniliowa. Jakie mają działanie hydrolaty Make Me Bio? Który z nich będzie odpowiedni dla Twojej cery? Na który koniecznie musisz zwrócić uwagę? W tym wpisie porównam je wszystkie. Napiszę…

Czytaj dalej →

Demakijaż z Why not? oliwka hydrofilna pomarańczowa

Why not? oliwka hydrofilna pomarańcza

Dziś już chyba wszyscy wiemy, jak i dlaczego tak ważne jest oczyszczanie twarzy. Nie ma jednak jednej dobrej dla każdego metody. Nasze skóry są różne, mają inne potrzeby. Istotne jest tylko, by czyścić je dokładnie a jednocześnie delikatnie. W moim przypadku sprawdza się mycie płynem micelarnym (jeśli mam makijaż), oliwką a potem żelem wieczorem oraz samym żelem rano. Odkąd poznałam olejki do demakijażu, wciąż…

Czytaj dalej →

Sierpniowe denko: Senkara, Sylveco, Bielenda i inne

kosmetyki zużyte w sierpniu

Kolejny miesiąc za nami, czas więc na garść mini recenzji zużytych kosmetyków. Znajdziecie wśród nich zarówno popularne drogeryjne marki jak i te słabiej dostępne i mniej znane. Które z nich z czystym sumieniem polecam? Które raczej odradzam? Zapraszam na sierpniowy projekt denko. Projekt denko Kosmetyki do twarzy – Vianek, Sylveco, Senkara, Dermaquest Łagodzący olejek do demakijażu Vianek To jest typowy olejek do demakijażu, czyli trzeba go porządnie…

Czytaj dalej →

Peeling do twarzy Orientana papaja i żeń-szeń indyjski

Zanim kupiłam ten peeling, przeczytałam o nim sporo dobrych opinii na blogach i na stronie drogerii internetowej, w której zwykle robię zakupy. Byłam więc niemal pewna, że będę z niego zadowolona. Połączenie naturalnych drobinek złuszczających i enzymu z papai brzmi naprawdę dobrze. A jednak peeling do twarzy Orientana papaja i żeń-szeń indyjski nie powalił mnie na kolana. I choć nie jest zły, to nie jest tym, czego potrzebuje moja skóra. Ale po kolei. Pierwsze wrażenie W płaskim zafoliowanym…

Czytaj dalej →

Hydrolat malinowy Senkara – moje odkrycie z targów Natural Beauty

Senkara - hydrolat Malina

Uwielbiam poznawać nowe marki, szczególnie te naturalne, polskie, jeszcze niezbyt popularne. Świetnym miejscem, w którym można znaleźć takie perełki, są targi. Niestety jeszcze do niedawna we Wrocławiu niewiele się na tym polu działo. Wygląda jednak na to, że powoli zaczyna się to zmieniać. Pod koniec września będzie miała miejsce kolejna, trzecia już, edycja targów Natural Beauty. To właśnie tam trafiłam na markę Senkara. Z jej całkiem szerokiego…

Czytaj dalej →

Lipcowe denko: Bioderma, The Body Shop, Manufaktura Mewa i inne

Z niewielkim poślizgiem, bo dopiero niedawno wróciliśmy z wakacji do kraju, przygotowałam dla Was projekt denko. Jeśli jesteście ciekawi, jakie kosmetyki zużyłam w lipcu i które z nich z czystym sumieniem mogę Wam polecić, zapraszam na garść mini recenzji. Projekt denko Kosmetyki do twarzy – Manufaktura Mewa, Tołpa Różany tonik do twarzy Manufaktura Mewa Wygodna butelka z ciemnego szkła z atomizerem. Przyjemny różany, ale nie duszący zapach. Cudownie nawilża…

Czytaj dalej →

Bielenda Juicy Jelly Mask – maska + peeling kiwi i kaktus

Maski, maseczki… Producenci wciąż prześcigają się w pomysłach, jak je wyróżnić z rzeszy innych na drogeryjnych półkach i zainteresować nimi konsumenta. Bielenda nie pozostaje w tyle. Ostatnio zwierzakowe maski w płacie a teraz apetyczne kolorowe owocowe maseczki w słoiczkach. Dla siebie wybrałam tę przeznaczoną do cery mieszanej i tłustej z kiwi i kaktusem, która posiada również właściwości peelingujące. Producent zapewnia, że matuje, normalizuje i zwęża pory. Czy rzeczywiście? Zaraz Wam opowiem, jak…

Czytaj dalej →
Strona 1 z 3112345...102030...