Zamaskowani – moje podsumowanie kwietnia

Zamaskowani - moje podsumowanie kwietnia

Jest już połowa maja a ja publikuję podsumowanie kwietnia. Prawda jest taka, że trudno mi się ostatnio zabrać za pisanie. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że dzieci nie chodzą do szkoły i trzeba im zapewnić nie tylko opiekę, ale również pomóc w opanowaniu materiału. Po drugie z tego powodu, że mimo iż poukładałam sobie w głowie pewne rzeczy i odstresowałam się nieco, za każdym razem kiedy wychodzę z domu i widzę tych wszystkich ludzi w maseczkach,…

Czytaj dalej →

Zostań w domu – moje podsumowanie marca

Siedzieć w domu - moje podsumowanie marca

Tegoroczny marzec przejdzie do historii. Ja z pewnością zapamiętam go do końca życia. W najgorszych snach nie spodziewałam się sytuacji, która nas spotkała. I nie mam tutaj na myśli samej pandemii, ale również media napędzające spiralę strachu i rząd ograniczający nasze swobody. Jak ja sobie z tym radzę? Zapraszam na podsumowanie marca. Nawet jeśli nie zarażę Cię ostrożnym optymizmem czy nie dam Ci nadziei, jak zwykle znajdziesz u mnie dobre książki i warte…

Czytaj dalej →

O strachu co ma wielkie oczy – podsumowanie maja

O strachu co ma wielkie oczy - podsumowanie maja

Tak dobrze się zaczął ten maj. Od wyjazdu do domu, bzów i konwalii. A potem tak mi dał popalić, że mojej głowie przybyło z pewnością sporo nowych siwych włosów. I choć minął nie wiadomo kiedy i ostatecznie dobrze się skończył, żegnam go bez żalu. To nie był najlepszy miesiąc w tym roku. Zapraszam Was na jednak na małe podsumowanie maja, bo polecam sporo dobrych książek i seriali. Książki W maju czytałam głownie po to, żeby zająć głowę…

Czytaj dalej →

Trochę lata w środku wiosny – podsumowanie kwietnia

Zespół pałacowo-parkowy Kamieniec Ząbkowicki - dawny budynek rządcy

Kwiecień plecień, bo przeplata, ale tym razem było więcej lata. Z radością schowałam do pudełka ciepłe buty. Wyciągnęłam lekki płaszcz, tenisówki. Kupiłam sandałki i kremy z filtrem. Posadziłam kwiaty na balkonie. Wznowiłam podróże, te bliskie, nie duże… To był dobry miesiąc. Niesamowite, ile może zdziałać słońce. Zapraszam Was na małe podsumowanie kwietnia. Książki Pięć nowych na koncie, czyli całkiem przyzwoity wynik. Większość w papierze, tylko „Raj” Guzowskiej…

Czytaj dalej →

Jak w garncu – podsumowanie marca

tulipany, kawa, książka na kanapie

Zmęczył mnie ten miniony miesiąc. Luty dał nadzieję na piękny początek wiosny a marzec raz serwował nam ciepłą i słoneczną pogodę, raz zimny wiatr i nocne przymrozki. W marcu jak w garncu – sprawdziło się w tym roku wyjątkowo. A mnie ogarnął jakiś marazm. Totalne nicnierobienie. Nie wiem, kiedy minął ten miesiąc i co mnie tak zmęczyło, skoro niewiele zrobiłam, ale dobrze że się już skończył. Mam nadzieję,…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – maj – lato wiosną

ciasto z rabarbarem

Ależ nas rozpieścił w tym roku maj. Wciąż wiosna a temperatury typowo wakacyjne. Było pięknie. Dużo się działo. I chciało by się tylko powiedzieć: chwilo trwaj! Tu i teraz. Czuję się Najbardziej się w tej chwili czuję zaskoczona, że pójście na żywioł, nie robienie wszystkiego zgodnie z wcześniej ustalonym planem może być fajne i dawać tyle radości. Serio, jestem zaskoczona. Ja, pani zaplanowana od a do z, mogę się dobrze bawić, jeśli…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – kwiecień – zielono mi

Tu i teraz - kwiecień

Długo czekałam na wiosnę, a kiedy w końcu przyszła, termometr poszybował tak bardzo w górę, że dziś ponownie zaczęłam się zastanawiać nad zakupem klimatyzatora do domu. Ale nie narzekam, jeszcze nie. Tym bardziej, że przed nami długi weekend. Póki jednak nastąpi, małe podsumowanie kwietnia. Czuję się Od tygodnia mam wrażenie, że ciągle coś robię, nie mam chwili dla siebie, a jednak nic nie robię. Znacie to? Nie wiem, jak się z tego wyrwać. Nie leżę…

Czytaj dalej →