Tu i teraz – luty – choroby i mróz

Nie lubię lutego, a ten mijający wyjątkowo mi dokuczył. Najpierw jedna córka była chora, potem druga. Gdzieś tam pomiędzy również ja. W dodatku teraz mrozy takie, że nie chce się wychodzić z domu, choć ma się w końcu na to ochotę. Macham mu więc na pożegnanie. Nie będę tęsknić! Czuję się W końcu, po niemal dwóch tygodniach chorowania, czuję się w pełni sił. Złapałam wiatr w żagle i nadrabiam zaległości. Również, a może…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – styczeń – w oczekiwaniu na śnieg

Tu i teraz - styczeń - w oczekiwaniu na śnieg

Styczeń to taki dziwny miesiąc. Kończy się ten magiczny grudzień wraz z długo oczekiwanymi świętami. Przychodzi nowy rok. Nawet jeśli się nie robi postanowień i nie rozlicza z zeszłorocznych, to jednak coś tam człowiek o tym myśli. Ja w dodatku mam urodziny, więc z każdym styczniem jestem coraz starsza. Trochę już ma się dość zimna i zimy i chciało by się wiosny. A tu ferie i dzieciaki czekają na śnieg. Czasem trudno…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – grudzień – ten magiczny czas

Tu i teraz - grudzień - ten magiczny czas

Grudzień to miesiąc wypełniony oczekiwaniem. Na Mikołajki, na śnieg, na wolny czas, pierwszą gwiazdkę, na Wigilię, prezenty i reakcję innych na nie, na Sylwester… To, co najprzyjemniejsze, mija nie wiadomo kiedy, ale samo czekanie też ma swój urok i magię, prawda? Czuję się Sama nie wiem. Zeszło ze mnie już to radosne podniecenie, świąteczna magia się ulotniła i tak mi jakoś dziwnie. Może to choroba, która mnie lekko rozkłada, może powrót do rzeczywistości po świętach….

Czytaj dalej →

Tu i teraz – listopad – gdzie on się podział?

Tu i teraz - listopad - gdzie on się podział?

Kiedy minął listopad? Sama nie wiem. I to nie kokieteria z mojej strony. Po prostu był i nie ma. Wszystkie plany na ten miesiąc, mam wrażenie, wzięły w łeb. Ale może jednak nie było tak źle? Czuję się No właśnie. Czuję się nieco przybita i zniechęcona, bo mimo dobrych chęci i naprawdę ogromu pracy od ponad 2 tygodni żyjemy jak na placu budowy. I kiedy już widać światełko  w tunelu i koniec robót, okazuje się nagle,…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – październik – sweet like home

Tu i teraz - październik - sweet like home

W październiku jesień zadomowiła się u nas na dobre. Jednak dzięki długim wieczorom można przyjemnie spędzić czas w domu, nadrobić zaległości w oglądaniu ulubionych seriali czy czytaniu książek. Dlatego właśnie to był całkiem przyjemny miesiąc, niespieszny. Właśnie taki, jakie lubię najbardziej. Czuję się Chwilowo czuję się nie najlepiej. Dokucza mi powiększony migdał, szczególnie przy przełykaniu. Łatwo marznę i jestem trochę zmęczona. Liczę jednak, że to jest,…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – wrzesień – jesień da się lubić

Tu i teraz - wrzesień - jesień da się lubić

Wrzesień zaczął się kiepsko. Duży i gwałtowny spadek temperatury, brak słońca, deszcz… Można było wpaść w depresję. Na szczęście, kiedy przyzwyczaiłam się nieco do chłodu, coraz częściej zza chmur zaczęło wychodzić słońce a wszechobecną wilgoć zastąpiła jesień, jaką lubię najbardziej. I taki właśnie wrzesień chciałabym zapamiętać. Czuję się Czuję, że wpadłam już w rytm wyznaczany przez zajęcia w szkole córek. Co prawda zmianę godzin rozpoczęcia…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – sierpień – ostatnie chwile lata?

Tu i teraz - sierpień - książka

Szkoda mi bardzo, że ten sierpień już się skończył. Tym bardziej, że był słoneczny i ciepły ale nie upalny a wrzesień powitał nas dużym ochłodzeniem i deszczem. Gdyby to ode mnie zależało, chętnie wróciłabym do tej przyjemnej pogody i beztroskich dni. Czuję się Jak wspomniałam, jest mi trochę smutno a padający od rana deszcze nie poprawia nastroju. Marzy mi się babie lato czy też złota jesień. Ale może jest jeszcze szansa? Chciałabym…

Czytaj dalej →
Strona 2 z 3123