Tu i teraz – lipiec – wakacyjnie

Mayor Pelekas Monastery

Pierwszy w całości wakacyjny miesiąc za nami. Było wyjazdowo. Momentami naprawdę gorąco. Ale wiecie co? Jeszcze nie mam dość! Łapię te leniwe chwile, promienie słońca. Próbuję zatrzymać czas. Kocham lato, podróże, te wszystkie nowe, przepiękne miejsca. To że bez przeszkód mogę być tu i teraz. Tylko tyle a tak wiele. Czuję się Za oknem błękitne morze, niebo. Wciąż mocno świecące słońce. W pokoju chłodno. Cisza, ledwo słychać mruczącą…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – czerwiec – w drodze

rumianek rosnący na gołej skale

Co to był za czerwiec! Piękny, słoneczny, truskawkowy. I tylko na koniec trochę się ochłodziło, ale te ostatnie dni absolutnie nie są mi w stanie zepsuć wrażeń z tego pierwszego letniego miesiąca. Tu i teraz – czerwiec. Czuję się Jestem podekscytowana. Właśnie zaczęły się wakacje i mam tyle planów, tyle miejsc do odwiedzenia. Góry, morze, zamki, ciepłe kraje… Kolekcjonuję zdjęcia, pamiątki, wspomnienia. Czasem do niektórych wyjazdów podchodzę z rezerwą,…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – maj – lato wiosną

ciasto z rabarbarem

Ależ nas rozpieścił w tym roku maj. Wciąż wiosna a temperatury typowo wakacyjne. Było pięknie. Dużo się działo. I chciało by się tylko powiedzieć: chwilo trwaj! Tu i teraz. Czuję się Najbardziej się w tej chwili czuję zaskoczona, że pójście na żywioł, nie robienie wszystkiego zgodnie z wcześniej ustalonym planem może być fajne i dawać tyle radości. Serio, jestem zaskoczona. Ja, pani zaplanowana od a do z, mogę się dobrze bawić, jeśli…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – kwiecień – zielono mi

Tu i teraz - kwiecień

Długo czekałam na wiosnę, a kiedy w końcu przyszła, termometr poszybował tak bardzo w górę, że dziś ponownie zaczęłam się zastanawiać nad zakupem klimatyzatora do domu. Ale nie narzekam, jeszcze nie. Tym bardziej, że przed nami długi weekend. Póki jednak nastąpi, małe podsumowanie kwietnia. Czuję się Od tygodnia mam wrażenie, że ciągle coś robię, nie mam chwili dla siebie, a jednak nic nie robię. Znacie to? Nie wiem, jak się z tego wyrwać. Nie leżę…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – marzec – czekając na wiosnę

Tu i teraz - marzec - czekając na wiosnę

Marzec miał być piękny, słoneczny, zielony. Jaki był? Sama wiesz. Kiedy tylko przez moment miałam nadzieję, że już, teraz już na pewno przyjdzie wiosna, wracał mróz i zaczynał padać śnieg. Och, przekorny ten miesiąc. I u mnie było podobnie. Trochę dobrze, czasem gorzej. Zresztą, zaraz Ci o wszystkim opowiem. Czuję się Patrzę na prognozy pogody na najbliższe dni i czuję ogromną, obezwładniającą radość. Jestem tak bardzo spragniona…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – luty – choroby i mróz

Nie lubię lutego, a ten mijający wyjątkowo mi dokuczył. Najpierw jedna córka była chora, potem druga. Gdzieś tam pomiędzy również ja. W dodatku teraz mrozy takie, że nie chce się wychodzić z domu, choć ma się w końcu na to ochotę. Macham mu więc na pożegnanie. Nie będę tęsknić! Czuję się W końcu, po niemal dwóch tygodniach chorowania, czuję się w pełni sił. Złapałam wiatr w żagle i nadrabiam zaległości. Również, a może…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – styczeń – w oczekiwaniu na śnieg

Tu i teraz - styczeń - w oczekiwaniu na śnieg

Styczeń to taki dziwny miesiąc. Kończy się ten magiczny grudzień wraz z długo oczekiwanymi świętami. Przychodzi nowy rok. Nawet jeśli się nie robi postanowień i nie rozlicza z zeszłorocznych, to jednak coś tam człowiek o tym myśli. Ja w dodatku mam urodziny, więc z każdym styczniem jestem coraz starsza. Trochę już ma się dość zimna i zimy i chciało by się wiosny. A tu ferie i dzieciaki czekają na śnieg. Czasem trudno…

Czytaj dalej →
Strona 1 z 3123