Październikowe denko: Orientana, Make Me Bio, Duetus i inne

Październikowe denko: Orientana, Make Me Bio, Duetus i inne

Wraz z pożegnaniem października pora na krótkie podsumowanie zużytych kosmetyków. Trudno bym o nich wszystkich pisała osobne posty, ale mimo wszystko warto o nich wspomnieć. Wiem, że takie mini recenzje często chętniej się czyta niż nadęte elaboraty. Będzie więc krótko i na temat. Zapraszam na październikowy projekt denko. Projekt denko Płyn micelarny 3w1 dla skóry wrażliwej Garnier Płyny micelarne to kosmetyki, które strasznie długo mi schodzą, bo…

Czytaj dalej →

Peeling do twarzy Orientana papaja i żeń-szeń indyjski

Zanim kupiłam ten peeling, przeczytałam o nim sporo dobrych opinii na blogach i na stronie drogerii internetowej, w której zwykle robię zakupy. Byłam więc niemal pewna, że będę z niego zadowolona. Połączenie naturalnych drobinek złuszczających i enzymu z papai brzmi naprawdę dobrze. A jednak peeling do twarzy Orientana papaja i żeń-szeń indyjski nie powalił mnie na kolana. I choć nie jest zły, to nie jest tym, czego potrzebuje moja skóra. Ale po kolei. Pierwsze wrażenie W płaskim zafoliowanym…

Czytaj dalej →

Kwietniowe denko

Choć ilość zdenkowanych kosmetyków wygląda skromnie, to właśnie w kwietniu zrobiłam wielkie porządki w szafkach z kosmetykami. Pozbyłam się kilku zapomnianych i przeterminowanych a cały ogromny karton odłożyłam dla rodziny. Żałuję, że nie zrobiłam mu zdjęcia, no ale już za późno. Znalazły się w nim głównie szampony do włosów, które kupowałam z polecenia dla mojej wrażliwej skóry głowy nie sprawdzając wcześniej ich składu a które odstawiałam już po pierwszym użyciu, bo powodowały…

Czytaj dalej →

Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan

Orientana to polska marka kosmetyków naturalnych stworzonych z miłości do ekologicznego stylu życia i kultury Azji. Dziś kilka słów na temat jednego z toników, jakie ma w ofercie, przeznaczonego do cery suchej i normalnej. Jako posiadaczka cery mieszanej z tendencją do przetłuszczania w strefie T wybrałam go ze względu na obecność w składzie róży japońskiej, bo uwielbiam jej zapach w kosmetykach. Jeśli jesteście ciekawe, czy to był dobry wybór, zapraszam na dalszą część posta….

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości lutego

Jeśli chodzi o zapasy kosmetyków, widzę światełko w tunelu. Zapasy stopniowo zmniejszają się, a niektóre kosmetyki mogę spokojnie kupować na bieżąco, bez wyrzutów sumienia. I takie dokładnie były moje zakupy w Triny, gdzie do koszyka wpadł mi tonik jeszcze nie znanej mi marki Orientana, ulubiony płyn do płukania ust Sylveco i nowość – peeling do ciała Vianek. Przy okazji realizacji recepty w aptece internetowej kupiłam 2 szampony dla wrażliwej…

Czytaj dalej →