Jak w garncu – podsumowanie marca

tulipany, kawa, książka na kanapie

Zmęczył mnie ten miniony miesiąc. Luty dał nadzieję na piękny początek wiosny a marzec raz serwował nam ciepłą i słoneczną pogodę, raz zimny wiatr i nocne przymrozki. W marcu jak w garncu – sprawdziło się w tym roku wyjątkowo. A mnie ogarnął jakiś marazm. Totalne nicnierobienie. Nie wiem, kiedy minął ten miesiąc i co mnie tak zmęczyło, skoro niewiele zrobiłam, ale dobrze że się już skończył. Mam nadzieję,…

Czytaj dalej →

Tu i teraz – marzec – czekając na wiosnę

Tu i teraz - marzec - czekając na wiosnę

Marzec miał być piękny, słoneczny, zielony. Jaki był? Sama wiesz. Kiedy tylko przez moment miałam nadzieję, że już, teraz już na pewno przyjdzie wiosna, wracał mróz i zaczynał padać śnieg. Och, przekorny ten miesiąc. I u mnie było podobnie. Trochę dobrze, czasem gorzej. Zresztą, zaraz Ci o wszystkim opowiem. Czuję się Patrzę na prognozy pogody na najbliższe dni i czuję ogromną, obezwładniającą radość. Jestem tak bardzo spragniona…

Czytaj dalej →