Październikowe denko

Nie zdziwię Was pewnie, jeśli napiszę, że nie mam pojęcia, kiedy minął październik. Ale naprawdę nie wiem! Mam tylko nadzieję, że listopad skończy się równie szybko, bo nie lubię jesieni, a zimnego, mokrego i ciemnego listopada w szczególności. Tymczasem zapraszam Was na przegląd jeszcze październikowych zużyć. 1. Delikatna pianka myjąca Bandi – w duecie z olejkiem sprawdzała się idealnie oczyszczając twarz delikatnie (zero szczypania w oczy i podrażnień) ale skutecznie. Nie jestem fanką…

Czytaj dalej →

Czerwcowe denko

Wydawało mi się, że czerwiec nie będzie bogaty w zużycia, bo na wakacje zabierałam raczej nowe pełnowymiarowe kosmetyki z obawy, żeby mi ich podczas tych 2 tygodni nie brakło, a tu proszę, uzbierała się całkiem niezła gromadka. Kilka kosmetyków bardzo polubiłam, więc szybko zapraszam na mini recenzje, może zostaną i Waszymi ulubieńcami? 1. Krem-żel ultranawilżający Dermedic Hydrain3 Hialuro – świetna lekka formuła i cudowny zapach. Na dzień sprawdził…

Czytaj dalej →

Kwietniowe denko

Choć ilość zdenkowanych kosmetyków wygląda skromnie, to właśnie w kwietniu zrobiłam wielkie porządki w szafkach z kosmetykami. Pozbyłam się kilku zapomnianych i przeterminowanych a cały ogromny karton odłożyłam dla rodziny. Żałuję, że nie zrobiłam mu zdjęcia, no ale już za późno. Znalazły się w nim głównie szampony do włosów, które kupowałam z polecenia dla mojej wrażliwej skóry głowy nie sprawdzając wcześniej ich składu a które odstawiałam już po pierwszym użyciu, bo powodowały…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości lutego

Jeśli chodzi o zapasy kosmetyków, widzę światełko w tunelu. Zapasy stopniowo zmniejszają się, a niektóre kosmetyki mogę spokojnie kupować na bieżąco, bez wyrzutów sumienia. I takie dokładnie były moje zakupy w Triny, gdzie do koszyka wpadł mi tonik jeszcze nie znanej mi marki Orientana, ulubiony płyn do płukania ust Sylveco i nowość – peeling do ciała Vianek. Przy okazji realizacji recepty w aptece internetowej kupiłam 2 szampony dla wrażliwej…

Czytaj dalej →

Lutowe denko

Minął luty. Mimo że wyjątkowo długi w tym roku to i tak najkrótszy z miesięcy. A mnie udało się pożegnać z całkiem sporą gromadką kosmetyków. Zapraszam na zdjęcia i mini recenzje. 1. Oczyszczający płyn micelarny Corine de Farme – delikatny (również dla oczu), pięknie pachnący, bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Opakowanie co prawda ogromne i raczej na półkę do łazienki niż w podróż, niezbyt wygodna pompka, ale i tak polecam. Cena…

Czytaj dalej →