Peeling Manufaktura Mewa grejpfrut i algi

O marce Manufaktura Mewa słyszałam już wcześniej, ale nie miałam okazji przyjrzeć jej się bliżej. Dopiero przy okazji targów kosmetyków naturalnych poznałam jej pięknie pachnące kosmetyki. Z niezbyt szerokiego ale przemyślanego asortymentu na początek wybrałam dla siebie tonik do twarzy z róży damasceńskiej i cukrowy peeling do ciała grejpfrut i algi. I to właśnie ten peeling Manufaktura Mewa jest bohaterem tego wpisu. Poznajcie go!

Peeling Manufaktura Mewa grapefruit i algi

Pierwsze wrażenie – opakowanie, konsystencja, zapach

Peeling Manufaktura Mewa zapakowany jest w solidny zakręcany szklany słoiczek. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że konsystencja peelingu jest zwarta i zbita. Rzeczywiście peeling nie pływa w oleju, ale nie jest też suchy. Powiedziałabym, że proporcje cukru i olejów są idealnie wyważone. Peeling nie spływa z dłoni ani nie kruszy się, dzięki czemu jest bardziej wydajny. Pachnie przede wszystkim grejpfrutem, ale tak naturalnie, nie słodko, z delikatną nutą błotnistych alg. To jest zapach, który najbardziej przypadł mi do gustu na targach (jest też wersja ananas oraz pomarańcza i cynamon).
Opakowanie 300 g kosztuje 40 zł i możesz je kupić w sklepie producenta.

Peeling Manufaktura Mewa grapefruit i algi

Skład

Peeling jest na bazie cukru trzcinowego, nie powinien więc podrażniać nawet wrażliwej skóry. Ciekawym dodatkiem jest tutaj wyciąg z alg, który ma działanie antycellulitowe i detoksykujące. Grejpfrutowy zapach zapewnia olejek eteryczny, który nie tylko orzeźwia, ale też pobudza krążenie. Składniki są więc tak dobrane, że przy regularnym stosowaniu wspomagają wygładzające właściwości samego peelingu cukrowego.

Składniki (INCI): Sucrose, Helianthus Anuus Seed Oil, Fucus Vesiculosus Extract, Butyrospermum Parkii Fruit Butter, Theobroma Cacao Seed Butter, Olea Europea Oil, Tocopherol, Persia Gratissima Oil, Radish Root Ferment Filtrate, Citrus Grandis Peel Oil, Laminaria Digitata Powder, Rosemarinus Officinalis Leaf Extract, Spirulina Platensis Powder, Limonene, Citral, Linalool.

Peeling Manufaktura Mewa grapefruit i algi skład

Peeling Manufaktura Mewa grejpfrut i algi moim zdaniem

Zakupy na targach mają sporą przewagę nad zakupami na odległość. Od razu wiedziałam, że zapach tego peelingu trafi w mój gust. Znałam też jego konsystencję. Wiedziałam, że w składzie nie ma zbyt dużo olejów, czego nie lubię. Pierwsze wrażenie jednak czasem bywa zgubne. Ale nie w tym przypadku. Peeling Manufaktura Mewa jest bardzo wydajny. Drobinki cukru nie osypują się a w dodatku powoli się rozpuszczają, nawet na wilgotnej skórze. Przy tym mają całkiem niezłą moc. Można ją oczywiście stopniować, ale fani silnych zdzieraków będą zadowoleni. Pozostawia po sobie delikatny tłusty film. Z jednej strony nie jest on na tyle oblepiający, by mieć ochotę go zmyć a z drugiej nie wymaga już nakładania balsamu. W dodatku lekko pachnie grejpfrutem, więc ja z przyjemnością go pozostawiam na ciele. Skóra jest wtedy gładka, miękka, miła w dotyku i ładnie pachnie. I to jest wszystko, czego ja oczekuję od dobrego peelingu. Przy regularnym stosowaniu ogólna kondycja skóry jest nieco lepsza (używam go głównie na uda, pupę i brzuch). Czy to zasługa alg? Nie wiem. Na pewno nie szkodzą. Ja jestem bardzo zadowolona z tego peelingu i chętnie po niego sięgnę ponownie. Może tym razem w wersji pomarańcza i cynamon?

Peeling Manufaktura Mewa grapefruit i algi

Jak będziesz miała okazję, zajrzyj na targach na stoisko Manufaktura Mewa. Mają teraz nowość w ofercie – delikatny peeling do twarzy cytryna i zielona herbata. Bardzo mnie kusi!

Przeczytaj również

Normalizujący krem do twarzy na dzień Vianek dla cery przetłuszczającej się i problem... Rzadko się zachwycam kremami do twarzy na dzień, bo te z dobrym naturalnym składem są dla mnie zwykle zbyt ciężkie i tłuste. Zostawiam je wtedy na noc i dziwię się producentom, że proponuję takie formuły dla cer mieszanych cz...
Krem odżywczy Resibo Krem odżywczy Resibo to nie jest pierwszy produkt tej marki, który miałam okazję wypróbować. Dużo wcześniej poznałam tonik, który co prawda polubiłam, ale nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, bym zapragnęła innych kosmetyk...