Gdy dzieci chorują

Kilka dni w przedszkolu i znów to samo: katar, kaszel, temperatura. Niestety, odporność moich córek wciąż jest kiepska. Do tego zwykle chorują obie w tym samym czasie. Przede mną wizja długich dni w domu z marudnymi dziećmi i nieprzespanych nocy. Jak się nie pogubić ze zmęczenia w tych wszystkich lekarstwach, zaleceniach? Zeszyt do notowania chorób, podawanych leków, wizyt u lekarzy Każdemu dziecku dobrze jest założyć zeszyt, w którym będziemy zapisywać szczepienia,…

Czytaj dalej →

Styczniowe denko

Zastanawiałam się, czy nie zrezygnować z tego projektu, ale sama tak bardzo lubię takie posty na innych blogach, że postanowiłam go na razie zostawić. Pierwsze w tym roku denko to tak naprawdę również kosmetyki, które skończyłam w grudniu, dlatego jest nieco większe niż zwykle. Najpierw kilka słów o kosmetykach, których na pewno już nigdy nie kupię. 1. Krem do ciała z masłem shea i kakao Isana kupiłam pod wpływem opinii na wizażu. Jest rzeczywiście niezły, wydajny,…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości stycznia

Dziś chciałam się pochwalić moimi kosmetycznymi zdobyczami minionego miesiąca. Cieszą mnie bardzo, bo mam wrażenie, że wszystkie będą trafione. Są wśród nich: kosmetyki z najnowszego ShinyBoxa, moje zakupy w Clinique (skusiłam się na nie dzięki dużej ilości gratisów), kosmetyki Mixa i L’Oreal SkinPerfection, które otrzymałam do testów od ofeminin, próbki Tołpy (tutaj można zamówić 5, płacąc za nie 5,05 zł wraz z przesyłką), próbki nowych zapachów Yodeyma,…

Czytaj dalej →

Co z tym praniem?

2 pary dorosłych skarpetek, 2 pary dziecięcych, 2 pary majtek, 2 pary dziewczęcych majteczek, 2 koszulki… Stos rzeczy w koszu do prania rośnie codziennie w zastraszającym tempie. Jak sobie z nim radzić, szczególnie gdy dysponujemy małym mieszkaniem i nie mamy miejsca lub funduszy na elektryczną suszarkę a pogoda nie sprzyja suszeniu prania na balkonie? Warto wstawiać pranie wieczorem, jak tylko dzieci kładą się spać. Wtedy spokojnie można…

Czytaj dalej →

Styczniowy ShinyBox – less is more

Styczniowy ShinyBox został przygotowany pod hasłem zimowej pielęgnacji. Tym razem pudełko zawiera tylko 5 kosmetyków, w tym 3 pełnowymiarowe. Moim zdaniem nie zmniejsza to jednak atrakcyjności pudełka. Zobaczcie dlaczego. W środku znalazłam balsam myjący do włosów z botuliną (27,85 zł) oraz próbkę szamponu odbudowującego pszeniczno-owsianego. Oba są kosmetykami hypoalergicznymi przeznaczonymi do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie słabych i wymagających regeneracji. Zawierają łagodne środki myjące, bez SLS, SLES,…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości grudnia

Czekając na kolejny ShinyBox i paczkę z Clinique pokażę Wam moje grudniowe kosmetyczne zdobycze. Poniosło mnie trochę, bo wiedziałam, że sporo tego dostanę, ale po prostu nie mogłam się oprzeć, szczególnie pięknie pachnącym kosmetykom do ciała. Jeszcze nie wiem, które masło do ciała będzie moim ulubionym, ale faworytami są Farmona, Bielenda i Isana. Kocham takie zapachy! <3 Kosmetyków do mycia jeszcze nie otwierałam, powąchałam tylko szarlotkowy peeling i odpłynęłam. :-) Innych kosmetyków…

Czytaj dalej →

Podsumowanie grudnia: zakupy, przesyłki

Grudzień to przede wszystkim mój nowy ShinyBox, który dokładnie opisałam tutaj. Niestety, pudełka są coraz lepsze i szybko się sprzedają, to też jest już niedostępne. W sprzedaży jest jednak styczniowe, które będzie wysyłane w połowie miesiąca, zachęcam do jego zakupu w subskrypcji. Pozostanę w temacie kosmetycznym i pokażę Wam próbki kremu Age Killing Effect od Vis Plantis oraz 1,5 ml próbki nowych zapachów od Yodeyma. Na stronie Yodeyma nadal można…

Czytaj dalej →