Zamiast podsumowania

Dziś, w ten ostatni dzień roku, zamiast podsumowania i planów na kolejny rok, mam dla Was 9 najlepszych według Was zdjęć, które zamieściłam na Instagramie. Przekonałam się do niego w drugiej połowie wakacji i muszę przyznać, że całkiem mi się to podoba. Jak widać królują książki i kosmetyki. Dlaczego mnie to nie dziwi? Jeśli jeszcze mnie nie obserwujecie, to zapraszam. A przy okazji życzę Wam dobrej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego…

Czytaj dalej →

Grudniowy ShinyBox – gdzie ta magia?

Pisałam już niejednokrotnie, że nie subskrybuję obecnie żadnego pudełka. Grudniowy ShinyBox jednak już od początku mnie kusił. Wiadomo było bowiem, że podobnie jak w beGlossy i w nim będzie produkt z edycji limitowanej Mokosh – tym razem olejek do ciała Pomarańcza i Cynamon. Uwielbiam to połączenie zapachów. Jest idealne na święta. Dodatkowo do zakupów opłaconych w Mikołajki dołączano prezent o wartości 40 zł (losowo: miniaturę serum mesolift Lierac, bazę pod podkład…

Czytaj dalej →

Mój pierwszy beGlossy

Pudełko beGlossy istnieje już od bardzo dawna, ale jakoś do tej pory mnie nie kusiło, bo: zawiera głównie miniatury kosmetyków, są różne wersje pudełek, ma mało intuicyjną stronę internetową. Okazało się jednak, że w grudniu zawartość boxów jest zbliżona a w każdym z nich są aż 4 pełnowymiarowe produkty, w tym szampon Rain Dance Artego, który bardzo chciałam wypróbować, oraz żurawinowy eliksir do ciała Mokosh. Skorzystałam więc z kodu zniżkowego i kupiłam…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości listopada

W listopadzie promocje kusiły w niemal każdym sklepie. Na początku miesiąca zrobiłam małe zakupy przy okazji akcji rabatowej w Rossmannie. Kupiłam w końcu osławiony róż do policzków Bourjois (34 Rose d’or) i polecane cienie do powiek Maybelline Color Tattoo. Z jednego i drugiego jestem bardzo zadowolona, szczególnie do gustu przypadł mi cień o delikatnie różowym odcieniu Creme De Rose 91. Przy okazji chciałabym napisać kilka słów na temat…

Czytaj dalej →

Grudniowy ChillBox pachnie pomarańczą

Dosłownie wczoraj doszło do mnie pudełko z grudniowej, świątecznej edycji ChillBox. Było ciężkie i naprawdę wypełnione po brzegi. Zapach z niego unosił się już, kiedy zaczęłam je rozpakowywać z folii bąbelkowej. Zapach pomarańczy. Bardzo świąteczny! A co było wewnątrz? Harmonique – masło do ciała pomarańcza & cynamon & goździk – 59 zł Bogate w składniki naturalne o gęstej konsystencji. Szybko się wchłania i pięknie pachnie. Jako…

Czytaj dalej →

Mikołajkowy box

Jak pewnie wiecie, w tym roku brałam udział w fantastycznym projekcie pod patronatem Hello Kitty czyli szalonej Interendo polegającym na przygotowywaniu sobie nawzajem, w parach, pudełek niespodzianek na Mikołajki. Moją boxową partnerką była Madzia z bloga I love dots. Paczka od niej przyszła już 1 grudnia i oczywiście od razu ją otworzyłam. Niecierpliwa ja. Dziś, z malutkim opóźnieniem, pokażę Wam, co się w niej znalazło. Jak widzicie, nie wszystko…

Czytaj dalej →

Listopadowe denko

Minął kolejny miesiąc, więc czas na denko. Nie jest tym razem spore, ale z żalem żegnam kilka kosmetyków. Zapraszam na mini recenzje. 1. Żel myjący do twarzy Biolaven – bardzo fajny, naturalny i skuteczny. Dobrze oczyszcza, zmywa makijaż. Pachnie jak cała seria słodko winogronowo i to jedyne, co mi się w nim nie podoba, ale na szczęście zapach nie pozostaje na twarzy. Być może kupię ponownie. 2. Modnie owocowy żel pod prysznic…

Czytaj dalej →