Mój pierwszy beGlossy

Pudełko beGlossy istnieje już od bardzo dawna, ale jakoś do tej pory mnie nie kusiło, bo: zawiera głównie miniatury kosmetyków, są różne wersje pudełek, ma mało intuicyjną stronę internetową. Okazało się jednak, że w grudniu zawartość boxów jest zbliżona a w każdym z nich są aż 4 pełnowymiarowe produkty, w tym szampon Rain Dance Artego, który bardzo chciałam wypróbować, oraz żurawinowy eliksir do ciała Mokosh. Skorzystałam więc z kodu zniżkowego i kupiłam…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości listopada

W listopadzie promocje kusiły w niemal każdym sklepie. Na początku miesiąca zrobiłam małe zakupy przy okazji akcji rabatowej w Rossmannie. Kupiłam w końcu osławiony róż do policzków Bourjois (34 Rose d’or) i polecane cienie do powiek Maybelline Color Tattoo. Z jednego i drugiego jestem bardzo zadowolona, szczególnie do gustu przypadł mi cień o delikatnie różowym odcieniu Creme De Rose 91. Przy okazji chciałabym napisać kilka słów na temat…

Czytaj dalej →

Grudniowy ChillBox pachnie pomarańczą

Dosłownie wczoraj doszło do mnie pudełko z grudniowej, świątecznej edycji ChillBox. Było ciężkie i naprawdę wypełnione po brzegi. Zapach z niego unosił się już, kiedy zaczęłam je rozpakowywać z folii bąbelkowej. Zapach pomarańczy. Bardzo świąteczny! A co było wewnątrz? Harmonique – masło do ciała pomarańcza & cynamon & goździk – 59 zł Bogate w składniki naturalne o gęstej konsystencji. Szybko się wchłania i pięknie pachnie. Jako…

Czytaj dalej →

Mikołajkowy box

Jak pewnie wiecie, w tym roku brałam udział w fantastycznym projekcie pod patronatem Hello Kitty czyli szalonej Interendo polegającym na przygotowywaniu sobie nawzajem, w parach, pudełek niespodzianek na Mikołajki. Moją boxową partnerką była Madzia z bloga I love dots. Paczka od niej przyszła już 1 grudnia i oczywiście od razu ją otworzyłam. Niecierpliwa ja. Dziś, z malutkim opóźnieniem, pokażę Wam, co się w niej znalazło. Jak widzicie, nie wszystko…

Czytaj dalej →

Listopadowe denko

Minął kolejny miesiąc, więc czas na denko. Nie jest tym razem spore, ale z żalem żegnam kilka kosmetyków. Zapraszam na mini recenzje. 1. Żel myjący do twarzy Biolaven – bardzo fajny, naturalny i skuteczny. Dobrze oczyszcza, zmywa makijaż. Pachnie jak cała seria słodko winogronowo i to jedyne, co mi się w nim nie podoba, ale na szczęście zapach nie pozostaje na twarzy. Być może kupię ponownie. 2. Modnie owocowy żel pod prysznic…

Czytaj dalej →

Biolaven: balsam do ciała

Jeśli śledzicie mojego bloga, to wiecie, że bardzo lubię kosmetyki naturalne polskiej marki Sylveco. Ich nowa linia Biolaven to połączenie nuty lawendy z aromatem soczystych winogron. W jej skład wchodzą kosmetyki do twarzy (żel myjący, płyn micelarny, krem na dzień i na noc), do ciała (balsam i żel myjący) oraz szampon do włosów i żel do higieny intymnej. Wypróbowałam kilka z nich. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o balsamie do ciała. Zapraszam. Nawilżająco-wygładzający balsam do ciała,…

Czytaj dalej →

Mój pierwszy ChillBox

Po krótkim romansie z ShinyBoxem nie subskrybuję już żadnych boxów kosmetycznych. Zdecydowałam, że będę kupować pojedyncze pudełko dopiero wtedy, kiedy spodoba mi się zawartość. ChillBox to zupełnie inna bajka. Co go wyróżnia? Jest to jeden z młodszych boxów, tworzony przez dziewczyny z Wrocławia (lokalny patriotyzm). Widać, że każda edycja jest przemyślana, nie ma w niej przypadkowych produktów. Oprócz kosmetyków standardem w boxie jest książka, a ostatnio pojawiają się też…

Czytaj dalej →
Strona 30 z 48...1020...2829303132...40...