Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan

Orientana to polska marka kosmetyków naturalnych stworzonych z miłości do ekologicznego stylu życia i kultury Azji. Dziś kilka słów na temat jednego z toników, jakie ma w ofercie, przeznaczonego do cery suchej i normalnej. Jako posiadaczka cery mieszanej z tendencją do przetłuszczania w strefie T wybrałam go ze względu na obecność w składzie róży japońskiej, bo uwielbiam jej zapach w kosmetykach. Jeśli jesteście ciekawe, czy to był dobry wybór, zapraszam na dalszą część posta.

Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan

Producent pisze o nim tak: Delikatny, naturalny tonik bez alkoholu do pielęgnacji skóry twarzy, szyi i dekoltu w opakowaniu z atomizerem. Róża nawilża skórę i opóźnia proces starzenia. Pandan normalizuje i wycisza skórę.
Działanie:
– odnawia skórę po oczyszczeniu,
– przywraca naturalne pH,
– chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, w pomieszczeniach klimatyzowanych i ogrzewanych,
– łagodzi podrażnienia,
– nawilża i działa odżywczo.

Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan

Tonik otrzymujemy w niewielkiej 100 ml plastikowej butelce z atomizerem. Dzięki niemu możemy go używać na 2 sposoby. Można nim spryskiwać bezpośrednio skórę albo, co preferuję, wklepać tonik nawilżonym wacikiem. Producent zaleca, by unikać kontaktu z oczami, co jest nieco trudne przy bezpośrednim spryskiwaniu twarzy, ale ma sens, bo tonik może je podrażniać (czego sama doświadczyłam, kiedy o tym zapomniałam). Sam tonik jest bezbarwny, o konsystencji wody. Ma wyraźny, intensywny zapach róży. Kosztuje około 26 zł. KLIK

Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan, skład

Składniki (INCI): woda, sok z liści aloesu, ekstrakt z płatków róży damascenskiej, ekstrakt z owocu pandana, benzoesan sodu (pozyskiwany z jagód), sorbinian potasu (pozyskiwany z jagód).

Orientana: tonik do twarzy róża japońska i pandan

Skład toniku jest krótki i naturalny. Warto zauważyć, że oprócz róży japońskiej i pandana (roślina tropikalna) znajdziemy w nim i to już na drugim miejscu, zaraz po wodzie, sok z liści aloesu, który łagodzi podrażnienia. Tonik stosuję celem odświeżenia i przywrócenia naturalnego pH i jeśli o to chodzi spisuje się bardzo dobrze. Tonik normalizuje skórę, ale nie wysusza jej i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Bardzo go za to polubiłam. Pokonał mnie w nim jednak jego zapach, mój ulubiony zapach róży, dzięki któremu go wybrałam. Utrzymuje się on na skórze jakiś czas po aplikacji, szczególnie jeśli odświeżam twarz w ciągu dnia i nie nakładam już kremu. Lubię ten zapach, ale jest tak intensywny, że w niektóre dni po prostu nie mogę go znieść. To pierwszy kosmetyk do twarzy, którego zapach tak długo na sobie czuję i zdecydowanie mi się to nie podoba. Dlatego mimo bardzo dobrego działania tonik ten nie stał się moim ulubieńcem, ale z pewnością wypróbuję inne kosmetyki tej marki. Orientana ma w ofercie jeszcze 3 inne toniki. Może ich zapach nie jest tak intensywny i dla mnie drażniący?