Mgiełka do twarzy Balneokosmetyki

Od jakiegoś czasu Balneokosmetyki to nie tylko biosiarczkowe trio do cery tłustej i mieszanej i niemal kultowe już malinowe kosmetyki do ciała. Marka stale poszerza asortyment między innymi o kosmetyki do włosów czy lakiery do paznokci. Podczas ostatniej urodzinowej promocji oprócz znanych i lubianych kosmetyków kupiłam 2 nowości, serum i odświeżającą mgiełkę do twarzy. Dziś Wam opowiem co nieco o tej drugiej, bo warto ją poznać bliżej.

Obietnice producenta

mgiełka do twarzy Balneokosmetyki

Codzienne stosowanie mgiełki delikatnie pielęgnuje skórę dodając jej świeżości. Polecana szczególnie zimą w czasie ekspozycji twarzy na chłód i mróz. Doskonała podczas pracy w suchych i klimatyzowanych pomieszczeniach.

Ze względu na dużą zawartość wody aloes świetnie nawilża i odmładza skórę, zwiększa elastyczność skóry poprzez zwiększenie kolagenu i elastyny.
Produkt doskonały do stosowania miejscowego, łagodzi podrażnienia dzięki zawartości d-pantenolu.

Skład

mgiełka do twarzy Balneokosmetyki skład

Składniki (INCI): Aqua, Hammelis Virginiana Distillate/Propylene Glycol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Panthenol, Parfum, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Skład mgiełki może nie jest w 100% naturalny, ale znajdziemy w nim kilka interesujących składników aktywnych. Mamy tutaj działający przeciwzapalnie i regenerująco hydrolat oczarowy, odświeżający, odżywczy i przede wszystkim nawilżający sok z aloesu, nawilżającą glicerynę oraz łagodzący podrażnienia pantenol. Dla mnie nieźle.

Moim zdaniem

mgiełka do twarzy Balneokosmetyki

Mgiełka odświeżająca do twarzy Balneokosmetyki jest przyjemna w użytkowaniu. Atomizer bardzo dobrze ją rozpyla, nie zacina się. Butelka jest niewielka (150 ml) i poręczna. Nadaje się również do noszenia w torebce. Mgiełka pachnie bardzo przyjemnie, słodko, ale to lekki i nienachalny zapach, powinien się spodobać większości. W cenie regularnej kosztuje 24 zł i można ją kupić przede wszystkim na stronie producenta. Z tej samej serii jest jeszcze płyn micelarny i przy najbliższej promocji z pewnością i na niego się skuszę.

Jest zima, więc mgiełki używałam przede wszystkim zamiast toniku, ale również dla odświeżenia twarzy w ciągu dnia. Jestem z niej bardzo zadowolona. Mgiełka ma konsystencję wody, nie lepi się, nie pozostawia na twarzy żadnego filmu. Rewelacyjnie odświeża, a jednocześnie jest bardzo delikatna. Nie podrażnia, nie przesusza, nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Twarz spryskana mgiełką jest ukojona i lekko nawilżona. Serdecznie polecam.

Lubicie mgiełki do twarzy? Która jest Waszą ulubioną?

Przeczytaj również

Lipcowe denko: Bioderma, The Body Shop, Manufaktura Mewa i inne Z niewielkim poślizgiem, bo dopiero niedawno wróciliśmy z wakacji do kraju, przygotowałam dla Was projekt denko. Jeśli jesteście ciekawi, jakie kosmetyki zużyłam w lipcu i które z nich z czystym sumieniem mogę Wam polecić, za...
Woda różana Make Me Bio – naturalnie Lubię kwiatowe zapachy. Wraz korzennymi i owocowymi to moje ulubione nuty w kosmetykach. A jeśli kwiaty, to przede wszystkim róże. Obok różanych zapachów nie przejdę obojętnie. Między innymi dlatego woda różana Make Me Bio ju...