Krem odżywczy Resibo

Krem odżywczy Resibo to nie jest pierwszy produkt tej marki, który miałam okazję wypróbować. Dużo wcześniej poznałam tonik, który co prawda polubiłam, ale nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, bym zapragnęła innych kosmetyków Resibo. Ten krem w końcu sam do mnie trafił. Na początku jednak nie byłam do niego przekonana. Obawiałam się, że jego formuła jest dla mnie zbyt bogata, ale z każdym dniem używania darzyłam go coraz większą sympatią.

Krem odżywczy Resibo

Pierwsze wrażenie

Krem znajduje się w kartonowej tubie, którą niektórzy komplementują tworząc z niej pojemniki na pędzle czy długopisy a inni uważają za zbędną. Ja jestem w tej drugiej grupie, dlatego tuby zobaczycie na żadnym zdjęciu. Od razu ją wyrzuciłam. Samo opakowanie kremu wygląda prosto ale niebanalnie. Dzięki pompce jest higieniczne i wygodne w użyciu. Naklejka ze składem nie oplata go szczelnie tworząc wzdłuż wąską przerwę, dzięki czemu można podejrzeć ilość zużytego kremu. Świetne rozwiązanie. Krem jest gęsty, treściwy. Dobrze się wchłania. Ma delikatny (jakby orzechowy?) zapach, który nie do końca mi odpowiada, chociaż mnie nie odrzuca. Ze względu na konsystencję od razu zdecydowałam, że przy mojej mieszanej cerze bardziej nada się na noc niż na dzień. Tak też go stosowałam.
Krem posiada standardową pojemność 50 ml. Tutaj kupicie go za 75 zł.

Krem odżywczy Resibo

Skład

Skład kremu jest bogaty i bardzo ciekawy. Zawiera on między innymi ekstrakt z niebiesko-zielonych alg, który wygładza zmarszczki jak naturalny retinoid i ekstrakt z pomidora. Ten ostatni ma chronić skórę przed promieniowaniem słonecznym i zanieczyszczeniem środowiska. Ponadto w składzie znajduje się łagodzący podrażnienia i kojący wyciąg z nasion dyni oraz substancje nawilżające takie jak kwas hialuronowy czy zimnotłoczone oleje. Ze względu na bogactwo składników producent zaleca właśnie stosowanie odżywczego kremu Resibo na noc, ewentualnie również na dzień w przypadku cery suchej lub mieszanej.

Składniki (INCI): Aqua, Coco Caprylate/Caprate, Propanediol Dicaprylate, Propanediol, Crambe Abyssinica Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Polyglyceryl-4 Cocoate, Glyceryl Stearate Citrate, Sucrose Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sorbitol, Sodium Hyaluronate, Rheum Rhaponticum Root Extract, Solanum Lycopersicum Fruit/Leaf Stem Extract, Cucurbita Pepo Seed Extract, Algae Extract, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Dipteryx Odorata Seed Oil, Zea Mays Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Cetyl Alcohol, Xanthan Gum, Sodium Ricinoleate, Sodium Phytate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Krem odżywczy Resibo skład

Krem odżywczy Resibo – moim zdaniem

Miałam wątpliwości, jak taki bogaty odżywczy krem sprawdzi się w przypadku mojej mieszanej cery. Na początku zaskoczyło mnie, jak dobrze i szybko się wchłania zostawiając jedynie ledwo wyczuwalny zabezpieczający skórę film. Już po kilku dniach zauważyłam, że moja mająca skłonność do utraty wody cera zyskała solidną porcję nawilżenia. Skóra odzyskała ładny, zdrowy kolor. Stała się bardziej miękka, sprężysta, nieco gładsza. Była w wyraźnie lepszej kondycji. Jednocześnie krem nie obciążył jej, nie spowodował mocniejszego przetłuszczania się ani wysypu niedoskonałości. Co ważne, krem odżywczy Resibo jest niezwykle wydajny. Przy stosowaniu raz dziennie wystarczył mi na prawie pół roku. Jestem z niego bardzo zadowolona i chętnie do niego wrócę. 

Krem odżywczy Resibo

Ciekawa jestem, jakie macie doświadczenia z kosmetykami Resibo. Możecie coś polecić? Interesują mnie szczególnie kremy do twarzy i krem pod oczy.

Przeczytaj również

Nivea: pielęgnujący płyn micelarny dla cery normalnej i mieszanej Wszyscy wiemy, jak ważne jest pierwsze wrażenie. Kiedy pierwszy raz sięgnęłam po pielęgnujący płyn micelarny dla cery normalnej i mieszanej Nivea byłam rozpieszczona przez pewien kultowy już płyn micelarny dla skóry wrażliwej...
Olej do demakijażu Klairs Trend dwustopniowego oczyszczania twarzy przywędrował do nas z Azji. Szerzej rozpropagowała go Charlotte Cho i jej "Sekrety urody Koreanek". Za Sprawą Charlotte głównie poznaliśmy też niemal kultowe już serum z witaminą C Kla...