Kosmetyczne nowości września

Wrzesień – starałam się nie szaleć kosmetycznie, a wyszło jak zawsze…

Przede wszystkim skusiły mnie azjatyckie kosmetyki Skin79, a raczej promocje w sklepie on-line ich polskiego dystrybutora. Zakupy robiłam tam 2 razy, stąd spora ilość próbek. Kupiłam w końcu to, na czym mi od jakiegoś czas zależało tzn. sporą ilość masek i puder kompaktowy (pianka oczyszczająca też była gratis).

Skin79

Mimo zarzekania się, że tym razem nie, nabyłam też (w drugiej turze sprzedaży) specjalną wersję JOY box XL. Do podstawy dobrałam sobie dwufazowy olejek do ciała Evrēee, miniaturę maseczki do twarzy BeeYes i płatki kolagenowe Beauty Face.

JOY Box XL

Do testów otrzymałam krem do twarzy na noc i balsam do ciała Biolaven wraz ze sporą ilością próbek.

Biolaven

Co nieco dokupiłam i wygrałam (szczególnie ta Bioderma mnie cieszy).

inne

I teraz pytanie: o czym chciałybyście przeczytać dłuższą recenzję? O kosmetykach Biolaven na pewno będzie. Co jeszcze?

Przeczytaj również

Czerwcowe denko Ostatnio niewiele się u mnie na blogu działo. Wszystko za sprawą wakacji, które rodzinnie zaczęliśmy nieco wcześniej spędzając 2 tygodnie czerwca w słonecznej Turcji. Także stamtąd przywiozłam puste opakowania po zużytych kos...
Kosmetyczne nowości grudnia W grudniu zdecydowanie poszalałam z zakupami kosmetyków, głównie boxów. Jest tego naprawdę dużo. Zobaczyłam to dopiero, jak zaczęłam wyciągać wszystko do zdjęć. Czas więc na poważne ograniczenia i takie są moje plany na stycz...