Kosmetyczne nowości października

W październiku nie kupiłam żadnego boxa kosmetycznego. Wow. A niektóre były naprawdę dobre (np. ChillBox). Zrobiłam tylko jedne większe zakupy, w L’Occitane. Nie powiem Wam, co mnie skusiło, bo padniecie. W każdym razie zaspokoiłam swoją potrzebę posiadania pięknie pachnących mazideł. Zobaczcie. Ps. Zapas kremów do rąk mam chyba na najbliższy rok.

zakupy w L'Occitane

Brałam też udział w różniastych akcjach i testach, dzięki temu moja kolekcja kosmetyków do włosów powiększyła się o 5 zupełnie dla mnie nowych przyjemniaczków.

nowości do włosów

Nie zabrakło oczywiście kosmetyków do innych części ciała. Część z nich zdążyłam już przetestować i opisać. Reszta czeka grzecznie na swoją kolej.

nowości

Znacie? Jest tu coś, co okazało się Waszym hitem? A może kompletnym niewypałem? Ciekawa jestem, czy mamy podobne zdanie.

Przeczytaj również

Mój pierwszy ChillBox Po krótkim romansie z ShinyBoxem nie subskrybuję już żadnych boxów kosmetycznych. Zdecydowałam, że będę kupować pojedyncze pudełko dopiero wtedy, kiedy spodoba mi się zawartość. ChillBox to zupełnie inna bajka. Co go wyróżnia...
Kosmetyczne nowości listopada W listopadzie promocje kusiły w niemal każdym sklepie. Na początku miesiąca zrobiłam małe zakupy przy okazji akcji rabatowej w Rossmannie. Kupiłam w końcu osławiony róż do policzków Bourjois (34 Rose d'or) i polecane cienie d...