Hud Salva – SOS dla dłoni

Jesień i zimą są bezlitosne dla naszej skóry. Najbardziej cierpią wtedy odsłonięte jej fragmenty, przede wszystkim dłonie. Jeśli nie możecie sobie poradzić ze skórą dłoni i najchętniej nawet w pomieszczeniach chodziłybyście w rękawiczkach, mam coś dla Was. Hud Salva – silnie natłuszczająca maść do suchej skóry przywróci Waszym dłoniom odpowiednie nawilżenie i sprawi, że nie będziecie miały ochoty ich więcej chować przed światem.

Od producenta

Hud Salva

Silnie natłuszczająca maść opracowana przy współpracy z najwybitniejszymi szwedzkimi dermatologami. Dla każdego do codziennej pielęgnacji skóry (dłonie, stopy, łokcie). Polecana dla osób z łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry (AZS), zrogowaciałym naskórkiem, zaczerwienieniem i pęknięciami. Idealny do zabiegu parafinowego, manicure, pedicure oraz masażu dłoni i stóp. Hypoalergiczna, nieperfumowana.

Chroni podrażnioną skórę przed przesuszeniem i szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych (zimno, słońce, woda). Zawarty w maści bisabolol łagodzi stany zapalne, hamuje obrzęki uczuleniowe, wykazuje dużą aktywność antybakteryjną, dodatkowo regeneruje i uspokaja skórę. Alantoina – działa łagodząco, nawilżająco i zmiękczająco, a gliceryna – chroni przed nadmierną utratą wody (dzięki niej skóra jest miękka, elastyczna i gładka), lanolina – działa intensywnie natłuszczająco.

Pierwsze wrażenie

Hud Salva

Wygodna miękka odkręcana tubka skrywa 100 ml maści. Znajdziecie ją w wybranych aptekach, gdzie kosztuje około 35 zł. Myślę, że jak na tak specjalistyczny produkt cena nie jest wygórowana.

Hud Salva to maść nie krem. Nie ma więc tutaj lekkiej formuły czy przepięknego zapachu. Konsystencja jest gęsta, treściwa, ale nie oblepia dłoni tłustą powłoką jak większość maści, tylko dość szybko się wchłania pozostawiając jedynie delikatny film. Maść jest perłowa i pachnie dla mnie jak typowa maść, dość chemicznie. Zapach nie jest przepiękny, ale nie jest też intensywny (żeby go poczuć musimy zbliżyć dłonie do nosa) ani bardzo nieprzyjemny, uniemożliwiający używanie. Można się do niego przyzwyczaić. Tym bardziej że dla uzyskania dobrych efektów wystarczy jej używać tylko na noc.

Skład

Hud Salva skład

Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Cetyl Alcohol, Isopropyl Myristate, Metoxy PEG-22/Dodecyl Glycol Copolymer, Stearyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Polysorbate 80, Steareth-21, Cetyl Acetate, Dimethiconol, Phenoxyethanol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Bisabolol, Acetylated Lanolin Alcohol, Allantoin, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid.

Hud Salva – mój zimowy niezbędnik

Hud Salva

W tym roku skóra moich dłoni zaczęła się przesuszać wyjątkowo wcześnie. Mimo kilkukrotnego kremowania w ciągu dnia i nakładania grubszej warstwy bardziej treściwego kremu na noc miejsca między palcami były suche, łuszczące się a skóra całych dłoni nieprzyjemnie napięta. Próbowałam różnych kremów, tanich, drogich, skoncentrowanych, popularnych z pobliskiej drogerii i naturalnych… Z każdym dniem było tylko gorzej. A kiedy w jednym miejscu pojawiła się sucha swędząca wysypka, miałam już iść do dermatologa. Wtedy przypomniałam sobie o Hud Salva, bo ratowałam się tą maścią już 2 lata temu. Szybko ją zamówiłam i nie uwierzycie, ale po tygodniu! skóra moich dłoni doszła do siebie. Zniknęły wszystkie suche skórki, nawet ta nieestetyczna wysypka. Nie ma nawet niewidocznych gołym okiem mikro uszkodzeń. Teraz nawet cytrusy mogę obierać bez obaw! Dla mnie to najlepszy i przede wszystkim jedyny skuteczny preparat dla naprawdę wymagających dłoni.

Znacie Hud Salva? A może macie to szczęście i Wasze dłonie nie są tak wrażliwe? Jeśli jednak również macie problem z suchą skórą dłoni, musicie wypróbować tę maść. Gwarantuję Wam, że Was pozytywnie zaskoczy.

Przeczytaj również

5 umilaczy zimowych wieczorów Przyszła zima. Najpierw osłodzona oczekiwaniem na święta, gorączkowym poszukiwaniem prezentów, rozświetloną choinką i pachnącymi pomarańczami. A teraz? Świąteczne dekoracje wyniesione do piwnicy, śniegu jak na lekarstwo, krót...
Jesienni ulubieńcy – Bielenda, Hud Salva, Kallos, Rimmel, Clinique Ostatnio na blogu trochę mniej kosmetycznie. Nie dlatego, że do kosmetyków straciłam serce (nowości i denka możecie na bieżąca podglądać na Instagramie), ale ponieważ chcę się z Wami dzielić również innymi aspektami mojego ży...