Dziurawiec czy Geranium – naturalne żele pod prysznic Yope

Z marką Yope nie mam dużego doświadczenia. Nie znam ich środków czystości czy kremów do rąk. Od miesięcy jednak używam ich mydła kuchennego Miód i Bergamotka oraz mydła w płynie Werbena, które oczarowały mnie nie tylko ogromną wydajnością, ale i przepięknymi, intensywnymi zapachami. Kiedy więc w ofercie Yope pojawiły się żele pod prysznic, wiedziałam, że je wypróbuję i byłam niemal pewna, że bardzo je polubię. Dlaczego tak się nie stało?

Warianty zapachowe

żel Yope Geranium Dziurawiec

Yope wprowadziło żele pod prysznic w 3 wariantach zapachowych:

  • Dziurawiec – niepowtarzalna mieszanka ciepłych nut, słodkich akordów i korzennego aromatu, która błyskawicznie relaksuje, odpręża i wprowadza w cudowny nastrój,
  • Geranium – pobudzająca aromatyczna mieszanka lekkich, orzeźwiających akordów przyprawiona odrobiną słodyczy pachnie pysznie, jak cytrusowy sorbet. Wibrująca świeżość i mnóstwo pozytywnej energii,
  • Kadzidłowiec – zmysłowa kompozycja wyrazistych orientalnych nut i aromatu świeżych ziół. Uwodzi i zachwyca.

Po opisie zapachów Kadzidłowiec skreśliłam od razu i do koszyka wrzuciłam 2 pozostałe żele. Geranium potraktowałam jako hit, a słodkiego Dziurawca byłam po prostu ciekawa.

Pierwsze wrażenia

żel Yope Geranium Dziurawiec

Żele pod prysznic Yope wyglądem przypominają bardzo mydła w płynie tej marki. Podobna ciemna butelka z pompką i spora pojemność (choć tutaj nieco mniejsza, bo 400 ml zamiast 500 ml). Estetyczne etykiety sprawiają, że ich opakowania ładnie prezentują się w łazience. Sama wygoda użytkowania jest duża, szczególnie jeśli można postawić żel na wannie. Pompka nie chlapie, nie zacina się.
Żele są odpowiedniej konsystencji, nie przeciekają przez palce. Pienią się bardzo słabo, jest to jednak dość typowe dla naturalnych produktów tego typu. Nie są jednak przy tym niewydajne. Dziurawiec ma słodki zapach, ale bardzo subtelny i nienachalny. Myślę, że nikt nie powinien mieć z nim problemu. Geranium pachnie świeżo i orzeźwiająco, świetnie sprawdzi się szczególnie do porannego prysznica. Oba zapachy nie rozchodzą się w łazience, nie pozostają na skórze. Są bardzo delikatne i słabo wyczuwalne. Żele nie wysuszają skóry, nie podrażniają. Pozostawiają ją miękką, gładką i miłą w dotyku. I choć naturalnie nie nawilżają skóry, to dzięki swojej delikatności sprawiają, że jest w lepszej kondycji, nie potrzebuje tak intensywnego nawilżenia masłami czy balsamami.
Żele kosztują około 20 zł i kupisz je między innymi w Triny.

Skład

żel Yope Geranium Dziurawiec skład

Wszystkie warianty zapachowe żeli pod prysznic Yope zawierają 93% składników pochodzenia naturalnego. Nie znajdziesz w nich parabenów, PEG, silikonów, SLS oraz SLES i barwników. Żele są odpowiednie dla wegan, nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego. Ich skład oparty jest na delikatnych środkach myjących. Są więc łagodne, nie powinny wysuszać ani podrażniać. Różnią się obecnością jednego składnika. W żelu Geranium pod koniec składu mamy ekstrakt z geranium, który ma działać przeciwbakteryjnie i kojąco a także orzeźwiająco dzięki pobudzającej kompozycji zapachowej. Z kolei w żelu Dziurawiec jest ekstrakt z dziurawca o właściwościach regeneracyjnych i wspierających odnowę naskórka a dzięki ciepłym i korzennym aromatom żel ten ma relaksować, odprężać i poprawiać humor.

Żele pod prysznic Yope – moim zdaniem

żel Yope Geranium Dziurawiec

Jeśli szukasz delikatnych środków myjących, zwracasz uwagę na skład a Twoja skóra jest wrażliwa, powinnaś wypróbować żele pod prysznic Yope. Stosunek ich ceny do jakości jest bardzo dobry. Za 20 zł otrzymujesz aż 400 ml naprawdę dobrego żelu. Warto też przypomnieć o opakowaniach, które wyglądają naprawdę ładnie. Ciemny brąz, złoto i bladoróżowe akcenty oraz urocze obrazki wyglądają niebanalnie i cieszą oczy. Jedyne, co mnie rozczarowało, a co jest dla mnie bardzo ważne w tego typu produktach, to mało intensywne zapachy. Są bardzo ładne, bez chemicznej nuty, chciałabym je czuć w całej łazience. Tymczasem żeby poczuć zapach, muszę podsunąć pod nosa namydlone ciało. Smuteczek, bo kiedy myję ręce mydłem w płynie Werbena Yope, to świeży cytrusowy zapach jest wyraźnie wyczuwalny. Jeśli jednak delikatny zapach jest dla Ciebie zaletą, z pewnością będziesz bardziej zadowolona z tych żeli. Dla mnie oczywiście delikatność środków myjących jest bardzo ważna, ale równie ważny jest przyjemne intensywny zapach.

Przeczytaj również

Czerwcowe denko: Yope, Bielenda, Soraya i inne Szybki przegląd kosmetyków, które zużyłam w czerwcu. Co ciekawe, żaden z nich nie okazał się absolutnym bublem, ale też niewiele z nich mnie zachwyciło na tyle, bym sięgnęła po nie ponownie. Zapraszam na garść mini recenzji. ...
Naturalna pielęgnacja – poznaj moich ulubieńców Mimo że moja pielęgnacja nie opiera się wyłącznie na kosmetykach naturalnych, nie ukrywam, że bardzo je sobie cenię. Przez ostatnie lata poznałam wiele świetnych kosmetyków, które dają nam z natury to, co najlepsze. Dziś właś...