Grudniowe denko

Początek miesiąca to czas na rozliczenie z poprzednim. Na pierwszy ogień projekt denko, czyli króciutkie opisy zużytych w grudniu kosmetyków. Zapraszam. 1. Ziołowy płyn do płukania jamy ustnej Sylveco – bardzo przyjemna alternatywa popularnych drogeryjnych płynów. Bez alkoholu, z ekstraktem z szałwii i olejkiem eterycznym z mięty pieprzowej. Polecam szczególnie zwolennikom delikatnego odświeżania oddechu. Ja mam już kolejny. 2. Pasta do zębów BlanX Med Anty-osad – używam…

Czytaj dalej →

Grudniowy ShinyBox – gdzie ta magia?

Pisałam już niejednokrotnie, że nie subskrybuję obecnie żadnego pudełka. Grudniowy ShinyBox jednak już od początku mnie kusił. Wiadomo było bowiem, że podobnie jak w beGlossy i w nim będzie produkt z edycji limitowanej Mokosh – tym razem olejek do ciała Pomarańcza i Cynamon. Uwielbiam to połączenie zapachów. Jest idealne na święta. Dodatkowo do zakupów opłaconych w Mikołajki dołączano prezent o wartości 40 zł (losowo: miniaturę serum mesolift Lierac, bazę…

Czytaj dalej →

Mój pierwszy beGlossy

Pudełko beGlossy istnieje już od bardzo dawna, ale jakoś do tej pory mnie nie kusiło, bo: zawiera głównie miniatury kosmetyków, są różne wersje pudełek, ma mało intuicyjną stronę internetową. Okazało się jednak, że w grudniu zawartość boxów jest zbliżona a w każdym z nich są aż 4 pełnowymiarowe produkty, w tym szampon Rain Dance Artego, który bardzo chciałam wypróbować, oraz żurawinowy eliksir do ciała Mokosh. Skorzystałam więc z kodu zniżkowego…

Czytaj dalej →

Kosmetyczne nowości listopada

W listopadzie promocje kusiły w niemal każdym sklepie. Na początku miesiąca zrobiłam małe zakupy przy okazji akcji rabatowej w Rossmannie. Kupiłam w końcu osławiony róż do policzków Bourjois (34 Rose d’or) i polecane cienie do powiek Maybelline Color Tattoo. Z jednego i drugiego jestem bardzo zadowolona, szczególnie do gustu przypadł mi cień o delikatnie różowym odcieniu Creme De Rose 91. Przy okazji chciałabym napisać kilka słów na temat…

Czytaj dalej →

Grudniowy ChillBox pachnie pomarańczą

Dosłownie wczoraj doszło do mnie pudełko z grudniowej, świątecznej edycji ChillBox. Było ciężkie i naprawdę wypełnione po brzegi. Zapach z niego unosił się już, kiedy zaczęłam je rozpakowywać z folii bąbelkowej. Zapach pomarańczy. Bardzo świąteczny! A co było wewnątrz? Harmonique – masło do ciała pomarańcza & cynamon & goździk – 59 zł Bogate w składniki naturalne o gęstej konsystencji. Szybko się wchłania i pięknie pachnie. Jako…

Czytaj dalej →

Listopadowe denko

Minął kolejny miesiąc, więc czas na denko. Nie jest tym razem spore, ale z żalem żegnam kilka kosmetyków. Zapraszam na mini recenzje. 1. Żel myjący do twarzy Biolaven – bardzo fajny, naturalny i skuteczny. Dobrze oczyszcza, zmywa makijaż. Pachnie jak cała seria słodko winogronowo i to jedyne, co mi się w nim nie podoba, ale na szczęście zapach nie pozostaje na twarzy. Być może kupię ponownie. 2. Modnie owocowy…

Czytaj dalej →

Mój pierwszy ChillBox

Po krótkim romansie z ShinyBoxem nie subskrybuję już żadnych boxów kosmetycznych. Zdecydowałam, że będę kupować pojedyncze pudełko dopiero wtedy, kiedy spodoba mi się zawartość. ChillBox to zupełnie inna bajka. Co go wyróżnia? Jest to jeden z młodszych boxów, tworzony przez dziewczyny z Wrocławia (lokalny patriotyzm). Widać, że każda edycja jest przemyślana, nie ma w niej przypadkowych produktów. Oprócz kosmetyków standardem w boxie jest książka, a ostatnio pojawiają się też…

Czytaj dalej →
Strona 3 z 1212345...10...