Krem upiększający Nude Beauty Balm Organique dla skóry tłustej i mieszanej

Nude Beauty Balm Organique to nowość w ofercie marki. Krem upiększający, bo tak został nazwany, ma być kosmetykiem wielofunkcyjnym, nie tylko upiększać ale i pielęgnować. Jako alternatywa kremu i podkładu ma nam pozwolić szybko uzyskać perfekcyjny wygląd a jednocześnie dobroczynnie wpływać na naszą skórę. Organique stworzył dwa rodzaje kremu, ale nie kolorystyka je różni a dopasowanie do typu skóry, mamy więc krem do skóry tłustej i mieszanej oraz krem do skóry suchej i normalnej. Ja Wam dziś jako posiadaczka cery mieszanej opowiem o tym pierwszym. Zapraszam.

Obietnice producenta

Nude Beauty Balm Organique

Łączy działanie kremu matującego i delikatnego podkładu. Odpowiednio dobrany koktajl składników aktywnych zapewnia wielokierunkową i kompleksową pielęgnację skóry. Krem ma subtelny, elegancki zapach, lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Zastosowane pigmenty dostosowują się do karnacji cery, a zmikronizowany puder ryżowy zapewnia matowe wykończenie makijażu.
Krem posiada filtr przeciwsłoneczny SPF 15.

Pierwsze wrażenia

Nude Beauty Balm Organique kolor

Nude Beauty Balm Organique zamknięty jest w niewielkiej zgrabnej tubce, która zapakowana jest w kartonik. To na nim znajdziemy najważniejsze informacje na temat kremu, w tym składniki aktywne, sposób użycia i skład. Tubka jest tradycyjnie odkręcana, krem sam z niej nie wylatuje. Przyznam, że to mój ulubiony sposób zapakowania kosmetyków tego typu, wygodnie i higienicznie. Sam krem ma dość uniwersalny kolor i przepiękny kwiatowy zapach. Dobrze się rozprowadza, nie tworzy smug. Nie zasycha błyskawicznie, więc spokojnie można go wklepać. Kolor dobrze dostosowuje się do koloru cery delikatnie wyrównując koloryt i kryjąc lekkie niedoskonałości.
Opakowanie 30 ml kosztuje prawie 70 zł.

Skład

Nude Beauty Balm Organique skład

Składniki (INCI): Aqua, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Octocrylene, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Potassium Cetyl Phosphate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Ethylhexyl Cocoate, Glycerin, Rubus Idaeus Fruit Extract, Fragaria Ananassa Fruit Extract, Actinidia Chinensis Fruit Extract, Pyrus Malus Fruit Extract, Prunus Persica Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Melissa Officinalis Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Olus (Vegetable) Oil, Oryza Sativa Hull Powder, Tocopherol, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Allantoin, Polyglyceryl-2 Caprate, Sucrose Stearate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Alumina, Glyceryl Caprylate, Squalane, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxymethylpentylcyclohexenecarboxaldehyde, Linalool, Mica, Ci 77492, Ci 77491, Ci 77499, Bht.

Główne skrzypce gra tutaj olej kokosowy, który z jednej strony łagodzi i przyspiesza gojenie niedoskonałości a z drugiej u osób z cerą skłonną do zapychania może przyczyniać się do powstawania nowych. Z tego powodu z pewnością nie wszyscy ten krem polubią. Poza tym mamy tutaj filtry (uwaga, również przenikające) dające ochronę przeciwsłoneczną SPF 15, składniki odpowiedzialne za nawilżanie i wygładzanie skóry a także normalizowanie, zmatowienie i wyrównanie kolorytu.

Nude Beauty Balm Organique moim zdaniem

Nude Beauty Balm Organique

Krem upiększający Organique jest stworzony dla mnie. Nie przesadzam. Uwielbiam jego lekkość, szybkość wchłaniania się. Lubię to, jak się cudownie dopasowuje do mojej cery, jak delikatnie wyrównuje koloryt. Krem nie daje typowego matu, ale nie jest to też rozświetlenie czy efekt wilgotnej skóry. Po prostu cera wygląda świeżo i promiennie. Efekt jest bardzo naturalny. Poza tym jak on pachnie! Wiem, że to nie sprawa pierwszorzędna, ale ten zapach mnie uwodzi a przy tym jest tak subtelny, że nie powinien nikomu przeszkadzać. Mimo dużej zawartości oleju kokosowego krem nie obciąża skóry i nie spowodował u mnie zapychania, ale musicie pamiętać, że mam do tego niewielką skłonność. Jeśli więc macie podobnie i szukacie czegoś naprawdę lekkiego, co daje zdrowy naturalny efekt, to ten krem jest również dla Was. Ciekawa jestem, czy zachwyci Was tak bardzo jak mnie.

Przeczytaj również

Holika Holika: Bouncing Petit BB O azjatyckich kremach BB mówi się, że są zupełnie inne niż nasze europejskie czy amerykańskie. Przede wszystkim lepiej kryją a poza tym zawierają ciek...
Olej do demakijażu Klairs Trend dwustopniowego oczyszczania twarzy przywędrował do nas z Azji. Szerzej rozpropagowała go Charlotte Cho i jej "Sekrety urody Koreanek". Za Sprawą...
Skin79 : mini super+ triple functions BB cream Nie jestem fanką makijażu. Nigdy tego nie ukrywałam. Nie jestem też w nim dobra, co się wiąże ze sobą, bo rzadko ćwiczę. Na szczęście moja cera mi na ...