2 mydła w płynie z dobrym składem za mniej niż 18 zł

Tytuł tego wpisu miał brzmieć zupełnie inaczej. Znam dwa bardzo dobre niedrogie mydła w płynie i pomyślałam, że poszukam jeszcze trzech i zrobię Wam zestawienie pięciu. Szukałam, szukałam i… nie znalazłam. Pomyślałam jednak, że ten post tym bardziej się pojawi, bo mimo że te mydła praktycznie nie mają konkurencji, to wciąż wiele osób o nich nie wie. Mydło w płynie to niby tylko mydło, ale używamy go kilka(naście) razy dziennie, całą rodziną i dobrze byłoby, by prócz mycia rąk również ich nie wysuszało a przy tym miało ładny zapach.

Mydło w płynie Werbena Yope

Mydło w płynie Werbena Yope

Do mydła dodaliśmy naturalny ekstrakt z liści werbeny pospolitej. Dlaczego? Bo jego lekki, cytrusowy aromat daje poczucie świeżości i poprawia nastrój. A oprócz tego ma działanie antybakteryjne i zmiękczające naskórek. Kosmetyk zawiera też dużą dawkę gliceryny roślinnej, która nawilża, uelastycznia i wygładza skórę. W składzie są także witamina B5 i alantoina łagodzące podrażnienia i wspomagające regenerację naskórka.

  • Skład: Aqua, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Cetyl Betaine, Verbena Officinalis Flower/ Leaf Extract, Sodium Sunflowerseedamphoacetate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Chloride, Panthenol, Allantoin, Benzyl Benzoate, Citral, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool
  • Inne warianty zapachowe: herbata + mięta, szałwia + zielony kawior, imbir + drzewo sandałowe, wanilia + cynamon, figa
  • Pojemność: 500 ml
  • Cena: 16,35 zł, opakowanie uzupełniające z korkiem – 13,99 zł
  • Dostępne: tutaj

Mydło Yope jest dość gęste, bardzo dobrze się pieni, więc w połączeniu ze sporą objętością jest ogólnie bardzo wydajne. Nie wysusza dłoni, nie podrażnia. Przepięknie i intensywnie pachnie werbeną, ale zapach nie utrzymuje się na dłoniach. Opakowanie jest wygodne w użyciu i działa bez zarzutu.

Nawilżający żel do mycia rąk Sylveco

Nawilżający żel do mycia rąk Sylveco

Hypoalergiczny, delikatny żel myjący, do codziennej pielęgnacji rąk. Zamiast tradycyjnego mydła, zawiera bardzo łagodne detergenty, które skutecznie oczyszczają i nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry. Ekstrakt z liści podbiału pospolitego posiada właściwości nawilżające i ochronne, przyspiesza regenerację skóry i łagodzi zaczerwienienia. Gliceryna, panthenol i mocznik przywracają skórze miękkość, gładkość i zapobiegają wysuszeniu. Żel posiada fizjologiczne pH, a dodatek naturalnego olejku pomarańczowego tonizuje i pozostawia na dłoniach uczucie pachnącej świeżości.

  • Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Tussilago Farfara Leaf Extract, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Urea, Citrus Aurantium Dulcis Oil
  • Pojemność: 300 ml
  • Cena: 16,54 zł
  • Dostępny: tutaj

Żel Sylveco ma typową konsystencję. Nie jest zbyt rzadki, nie spływa z dłoni. Nieco mniej się pieni niż Yope, ale nie sprawia to, że jest mniej wydajny (powiedziałabym że Yope nawet zbyt mocno się pieni). Dzięki zawartości olejku pomarańczowego ma wyraźny zapach pomarańczy, który jednak jest wyczuwalny tylko podczas mycia rąk. Opakowanie bez zarzutu, wszystko działa, jak powinno.

Podsumowując

Oba produkty ze względu na świeży cytrusowy nieprzesłodzony zapach są idealne na ciepłe letnie dni, choć muszę przyznać, że ja je lubię bez względu na porę roku.
Podzielacie moje upodobania zapachowe czy dla siebie wybrałybyście inny zapach Yope?

Przeczytaj również

Le Petit Marseillais: regenerujący krem do rą... Wraz z pielęgnującym olejkiem do mycia ciała w paczce ambasadorskiej z Le Petit Marseillais przywędrował do mnie regenerujący krem do rąk. Powoli dobi...
Kosmetyczne nowości stycznia Od jakiegoś czasu staram się minimalizować ilość zalegających kosmetyków i w styczniu w końcu mi się to udało. Przybyło mi zdecydowanie mniej kosmetyk...
Kwietniowe denko Choć ilość zdenkowanych kosmetyków wygląda skromnie, to właśnie w kwietniu zrobiłam wielkie porządki w szafkach z kosmetykami. Pozbyłam się kilku zapo...