Kuszące peelingi Organic Shop

Kiedy tylko zobaczyłam bajecznie kolorowe peelingi Organic Shop o jakże smakowitych wariantach takich jak soczysta papaja czy belgijska czekolada, wiedziałam, że muszę je mieć. Wybrałam dla siebie trzy, choć nie był to prosty wybór i na początku w moim koszyku wylądowało ich dużo, dużo więcej. Ostatecznie trafił do mnie peeling solny perłowa róża i 2 peelingi cukrowe: sycylijska pomarańcza oraz krem malinowy. Jak się sprawdzają? Czy było warto? Czy w parze z kuszącymi nazwami i pięknymi kolorami idą przyjemne naturalne zapachy? Tego wszystkiego dowiecie się już za moment.

peelingi Organic Shop

Organic Shop

Na początek powiem Wam tylko, że Organic Shop jest estońską marką kosmetyków naturalnych wytwarzanych w myśl zasad „Prostota. Czystość. Naturalność”. Kosmetyki marki nie zawierają SLS, parabenów, silikonów a składniki są w maksymalnym stopniu naturalne, w części pochodzące z upraw organicznych. Ich zaletą ma być bezpieczeństwo i skuteczność. Mają uwodzić aromatem uprzyjemniającym korzystanie z nich.

peelingi Organic Shop

Peelingi

Peelingi zapakowane są w spore 250 ml proste plastikowe pojemniki, dość charakterystyczne dla marki, bo znajdziemy w nich również maski do włosów czy musy do ciała. Mnie takie opakowanie odpowiada, szczególnie przyciągające wzrok nakrywki, ale brakuje mi tutaj jakiegokolwiek zabezpieczenia, zarówno przed ciekawskimi (brak banderoli, złotka, czegokolwiek co dawałoby pewność, że produkt jest świeży) jak i przed przypadkowym otwarciem (nakrywki się tylko nakłada, nie wkręca). Poza tym jest ok. Na spodzie mamy skład. Nic się nie rozmazuje, nie odkleja. A wiecie, co jest najlepsze? Cena. Jak dobrze poszukacie, kupicie je za niecałe 10 zł. Szał, prawda?

Organic Shop peeling perłowa róża skład

Organic Shop peeling sycylijska pomarańcza skład

Organic Shop peeling krem malinowy skład

Składy

Składy peelingów są bardzo podobne i bardzo proste, oparte głównie na cukrze lub soli, nawilżającej glicerynie, emoliencie, maśle shea i naturalnym ekstrakcie, w tym przypadku wodzie z róży damasceńskiej, oleju z pestek pomarańczy i ekstrakcie z malin. Oczywiście zapach i kolor nie jest zasługą wyłącznie rzeczonych ekstraktów tylko substancji zapachowych i naturalnych barwników, ale i tak jest dobrze, nawet bardzo dobrze powiedziałabym.

peelingi Organic Shop

Peelingi Organic Shop – moja opinia

Peelingi Organic Shop rozczarowały mnie tylko jednym. Po tych opakowaniach i kolorach spodziewałam się wprost oszałamiających zapachów. Tutaj tego nie ma. Nie, źle nie jest, jest dobrze, ale tak poprawnie. Zapach jest przede wszystkim słodki, mamy więc słodką malinę i słodką pomarańczę i różę. Brak mi tutaj świeżości, rześkości, jakiejś głębi. Zapach jest dobrze wyczuwalny, chwilę się utrzymuje na ciele. A sam peeling ma sporo nie najmniejszych drobinek zatopionych w gęstej kremowej masie o konsystencji musu. Ani drobinki cukru ani soli nie rozpuszczają się zbyt szybko, więc spokojnie można z nim chwilę popracować nad ciałem. Z martwym naskórkiem radzi sobie bardzo dobrze. Nie jest to może najmocniejszy zdzierak i na pewno nie zrobimy sobie nim krzywdy (brak podrażnień czy zaczerwienień), ale użyty na suchą skórę jest całkiem mocnym zawodnikiem. Ma przy tym dobrą przyczepność, nie osypuje się. Jest wydajny. Pozostawia skórę gładką i przyjemnie aksamitną w dotyku a przy tym bez żadnej tłustej warstwy, co dla mnie osobiście jest neutralne, ale wiem, że sporo z Was jej nie lubi. Z tego też powodu dobrze się spłukuje i nie zostawia śladów na wannie.

To warto czy nie warto? Za niską cenę otrzymujemy tutaj bez wątpienia bardzo dobrą jakość, niezły skład i świetne działanie. Nie wiem, jak Was, ale mnie nadal kuszą inne wersje. Może nie ta belgijska czekolada, ale na przykład brazylijska kawa. To chyba o czymś świadczy, prawda? A Was przekonują? A może już używałyście? Pochwalcie się ulubionymi wariantami.

Przeczytaj również

Vianek: odżywczo-wygładzający peeling do ciał... Kiedy Sylveco przedstawiło swoje nowe dziacko Vianek, bardzo ucieszyła mnie duża ilość kosmetyków do pielęgnacji ciała: żeli myjących, peelingów, olej...
Styczniowe denko Lubię porządki w sensie pozbywania się zbędnych rzeczy i oczyszczania przestrzeni. Dlatego zawsze cieszą mnie te posty denkowe, bo z jednej strony trz...
Orientana: tonik do twarzy róża japońska i&nb... Orientana to polska marka kosmetyków naturalnych stworzonych z miłości do ekologicznego stylu życia i kultury Azji. Dziś kilka słów na temat jednego z...